Bańka informacyjna – czym jest i jakie zagrożenia ze sobą niesie?

Bańka informacyjna – czym jest i jakie zagrożenia ze sobą niesie?
Podziel się

Mogłoby się wydawać, że istnienie Internetu zapewnia nieograniczony dostęp do wiedzy.

W jednym miejscu on-line publikują artykuły media lokalne, ogólnokrajowe i zagraniczne.
Niezależni blogerzy komentują rzeczywistość na prywatnych stronach internetowych, a zarówno celebryci, jak i znajomi dzielą się życiem prywatnym w mediach społecznościowych. Ze swoimi opiniami docierają do nas specjaliści, ale także laicy, bo w Internecie może pisać w zasadzie każdy. W efekcie zyskujemy niewyobrażalną ilość informacji, które trzeba jakoś uporządkować. Następuje więc ich selekcja.
 

Czym jest bańka informacyjna?

Nawet jeśli nie szukasz informacji, one i tak Cię znajdą. Co więcej – dopasowane do Twoich
preferencji. Termin bańki informacyjnej lub inaczej: bańki filtrującej po raz pierwszy
pojawił się w książce „The Filter Bubble: What the Internet Is Hiding from You”. Eli Pariser
opisał w niej zjawisko, oparte na serwowaniu użytkownikom informacji, które zostały wcześniej specjalnie przefiltrowane i dopasowane do ich preferencji. Za porządkowanie treści w Internecie odpowiedzialne są algorytmy. Przy ich wykorzystaniu funkcjonują popularne wyszukiwarki internetowe, media społecznościowe, a także zdecydowana większość stron internetowych. Algorytmy internetowe śledzą aktywność użytkowników w Internecie i bazując na uzyskanych danych, podsuwają im wyłącznie wyniki zgodne z przejawianymi przekonaniami czy obszarami zainteresowań. W konsekwencji każdy z nas zyskuje dostęp do innej puli informacji, które zostały dla niego wyselekcjonowane. Wraz z rosnącą aktywnością użytkownika w Internecie, bańka stworzona z różnego rodzaju filtrów zacieśnia się i oddziela go od ludzi funkcjonujących w zupełnie innych przestrzeniach.

Czy Google naprawdę wie wszystko?

Wyszukiwarki internetowe powstały po to, by w internetowym galimatiasie umożliwić
użytkownikom sprawne odszukanie odpowiedzi na zadane pytania. Paradoksalnie narzędzie,
które miało upowszechniać dostęp do informacji, jednocześnie doprowadza do ich
ograniczenia. Jak działają algorytmy internetowe? Wpisując to samo hasło na kilku różnych komputerach, otrzymamy zupełnie różne wyniki. Algorytmy Google’a biorą bowiem pod uwagę wiele różnych aspektów takich jak lokalizacja, zainteresowania, historia wyszukiwania czy nawet treść maili. Śledzenie działań użytkownika w sieci ma na celu dopasowanie wyników wyszukiwania do jego osobistych preferencji i identyfikowanych przez algorytm oczekiwań. Ludzie pokochali Google, bo w prosty i szybki sposób odnajdują dzięki wyszukiwarce potrzebne informacje. To wygodne. Personalizacja bywa bardzo przydatna, kiedy szukamy dobrej restauracji czy lekarza, a uzyskane wyniki podpowiadają nam punkty tuż obok miejsca zamieszkania. Czy jednak możemy jej zaufać, szukając informacji o charakterze na przykład społeczno-politycznym?

Selekcja informacji na Facebooku

Specjaliści zarządzający profilami firmowymi na Facebooku zabiegają o zaangażowanie fanów. Dlaczego? Bo żaden lajk nie jest bez znaczenia. Jeżeli często odwiedzasz dany profil, udostępniasz lub komentujesz publikowane treści, automatycznie na Twojej tablicy częściej będą pojawiać się publikowane na nim posty. Dostosowanie treści do gustu i preferencji użytkownika zapewnia mu większą satysfakcję z korzystania z tego medium. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy Facebook zaczyna być dla odbiorcy jedynym źródłem wiedzy o otaczającym świecie. Często przywoływanym przykładem w kontekście rozważań na temat bańki informacyjnej są wybory prezydenckie i zaskoczenie, jakie wywołała wygrana Donalda Trumpa. Osoby spoza jego elektoratu mogły zupełnie nie zdawać sobie sprawy z rosnącej popularności aktualnego prezydenta Stanów Zjednoczonych, ponieważ wyselekcjonowane dla nich artykuły nie zawierały informacji związanych z jego sukcesami i prowadzoną kampanią. Co więcej, wypowiedzi i opinie, z którymi mogły się zetknąć w swoim newsfeedzie, wyrażały przede wszystkim poparcie dla popieranego przez nich kandydata, tworząc iluzję, że to jego pozycja jest najsilniejsza. 

Bańka informacyjna – negatywne skutki

Zamknięcie w bańce informacyjnej wpływa na sposób, w jaki postrzegamy rzeczywistość, a nasza wiedza może zostać mocno ograniczona. Będąc otoczeni informacjami publikowanymi przez media oraz wypowiedziami znajomych, które są zgodne z naszymi osobistymi poglądami, nabieramy złudnego przekonania, że to jedyne słuszne stanowisko w sprawie. Brak kontrastowych opinii radykalizuje poglądy i zawęża pole widzenia. Pomyślmy nie tylko o informacjach, które zostały dla nas wyselekcjonowane przez internetowe algorytmy, ale również tych, których nigdy nie zobaczymy. Personalizacja z jednej strony podsuwa nam wyniki zbieżne z preferencjami, ale z drugiej odcina od faktów istotnych dla ludzi o odmiennym światopoglądzie. Zamiast zróżnicowanych treści, które mogłyby dać nam bardziej rzetelny ogląd rzeczywistości, wiele informacji i opinii może w ogóle do nas nie dotrzeć. 

W szerszym kontekście naukowcy dopatrują się negatywnego wpływu istnienia baniek informacyjnych na demokrację. Świadome decyzje obywateli powinny opierać się na powszechnym dostępie do jak najbardziej rzetelnych informacji, tymczasem każdy z nich coraz bardziej separuje się od innych, zamknięty wewnątrz bańki informacyjnej wykreowanej przez działanie algorytmów. Co więcej, Internet nie jest wolny od tzw. fake newsów, wykorzystywanych do pogłębiania dezinformacji użytkowników i stosowanych bardzo często właśnie w kontekście politycznym. Funkcjonowanie obywateli w świecie ich własnych przekonań utrudnia także wymianę poglądów, która powinna być podstawą ustroju, w którym władza spoczywa w rękach większości obywateli.

Jak wydostać się z bańki informacyjnej?

Zjawisko bańki informacyjnej jest najbardziej niebezpieczne dla ludzi, którzy nie zdają sobie sprawy z jej istnienia. Dlatego też dobrze jest postawić na poruszanie się w Internecie z rozmysłem. Pierwszym krokiem może być dywersyfikacja źródeł, z których czerpiemy informacje. Przeglądanie zróżnicowanych serwisów WWW pozwala zyskać pełniejszą wiedzę o świecie, jednocześnie utrudniając algorytmom przyporządkowanie nas do konkretnego światopoglądu. Swoje horyzonty poszerzymy także, korzystając z kilku różnych wyszukiwarek internetowych, a w szczególności takich, które nie personalizują wyników wyszukiwania. W walce z negatywnymi konsekwencjami istnienia bańki informacyjnej pomaga także samorozwój. Coraz bardziej wartościową kompetencją staje się w tym kontekście umiejętność właściwej oceny wiarygodności źródeł, która chroni przed dezinformacją i skłania do opierania się nie tylko na publikacjach podsuwanych nam przez algorytmy, ale także poszukiwania informacji na własną rękę. Warto skorzystać także ze szkoleń lub samodzielnie rozwijać zdolności krytycznego myślenia oraz komunikacji interpersonalnej. Zjawiska bańki informacyjnej nie sposób całkowicie wyeliminować. Można jednak z nim walczyć, ucząc się świadomego korzystania z Internetu oraz pracując nad własnymi kompetencjami.

Polecamy książkę „The Filter Bubble: What the Internet Is Hiding from You”. Eli Pariser a także jego talk na TED - tutaj 


 

Bądź na bieżąco. Zapisz się do naszego newslettera

Czego jeszcze możemy Cię nauczyć