Milenialsów obsesja na punkcie samodoskonalenia

Milenialsów obsesja na punkcie samodoskonalenia
Podziel się

Jesteśmy bezpieczni, żyjemy w dostatku, zaszczepieni, podłączeni do Internetu. Co dalej?

Milenialsi mogą być postrzegani jako narcystyczni, leniwi, roszczeniowi i słabi, jednak jesteśmy bardziej zdeterminowani do pracy nad sobą, niż pokolenia, które nas w ten sposób określają.

W 2015 roku, aż 94% Milenialsów deklarowało powzięcie zobowiązań w zakresie rozwoju osobistego (w porównaniu do 84% Baby Boomers i 81% osób z Xów)*. Ponadto, my jesteśmy gotowi ponieść koszty: podczas gdy Baby Boomers planowali przeznaczyć na samodoskonalenie średnio 152$ miesięcznie, Milenialsi przewidywali wydanie niemal dwukrotnie wyższej kwoty – pomimo tego, że mają o połowę niższy średni dochód**. Strategie, które chcemy wcielić w życie obejmują całe spektrum postanowień: od wdrożenia nowych planów treningowych i dietetycznych, do skorzystania z coachingu czy terapii i korzystania z aplikacji mających pomóc zapewnić dobre samopoczucie.


To dlatego agencja konsultingowa z Bostonu, zapytała ostatnio: Dlaczego wy, Millenialsi, macie taką obsesję na punkcie „doskonalenia się” lub stawania się „coraz bardziej wyjątkowymi”?

To istotne pytanie z punktu widzenia firm, które pragną dotrzeć do tego pokolenia i dostarczyć nam tego, czego potrzebujemy. Samodoskonalenie to w końcu biznes wart 10 miliardów dolarów rocznie*** – w samych Stanach Zjednoczonych! – i jedna z niewielu branż, które nie zanotowały spadku w czasie ostatniego kryzysu. Ale to pytanie jest ważne również dla samych Millenialsów, zastanawiających się z niepokojem czy kiedykolwiek będą wystarczająco dobrzy.

 

Oto moja próba odpowiedzi, które kieruję zarówno do Millenialsów, jak i do firm próbujących do nich dotrzeć:

 

1. Jesteśmy zepsuci możliwościami 

Zdecydowana większość amerykańskich Millenialsów ma zapewnione podstawowe potrzeby: nie musimy martwić się o jedzenie, schronienie i bezpieczeństwo. Cieszymy się (i cierpimy z powodu) bezprecedensowego luksusu niemal nieograniczonego wyboru: możemy do woli przebierać w mnogości dóbr konsumenckich, treści medialnych, możliwości zawodowych, wyborze partnera, miejsca do życia, stylu życia, wykształcenia, sposobu odżywiania.

Wraz z tymi możliwościami przychodzi też szansa na realizowanie naszych celów na rozmaite sposoby. Może dlatego na przestrzeni ostatnich 20 lat taką popularność zyskał slogan „podążaj za swoją pasją”. Żyjemy bezpiecznie, w dostatku, zaszczepieni, podłączeni do Internetu. Co teraz? Według piramidy potrzeb Maslowa, teraz możemy skupić się na samorealizacji. Nie ma już żadnych wymówek. Ale jednocześnie to duża presja.

2. Prześladują nas nasze własne oczekiwania

Nie potrzeba badań (choć takowe istnieją), aby potwierdzić, iż Millenialsi są pokoleniem idealistów. Nasze oczekiwania są w gruncie rzeczy większe niż jakiegokolwiek pokolenia przed nami. „Niestety” –  jak zastanawia się Tim Urban z Wait But Why – „zabawne w tym świecie jest to, że wcale nie jest to takie proste miejsce jak by się mogło wydawać, a dziwną rzeczą, jeżeli chodzi o robienie kariery jest fakt, że w rzeczywistości to dość trudne.”

Wbrew obiegowym stereotypom, że Millenialsi mają o sobie wygórowane mniemanie, w rzeczywistości wiemy, kiedy zawodzimy. Badanie Leadership IQ wykazało, iż zaledwie 28% milenialsów uważa swoje umiejętności komunikacyjne za lepsze od swoich rówieśników (w przeciwieństwie do 42% 50-latków, którzy tak uważają). Podobnie, jedynie 35% milenialsów jest zdania, że w zakresie umiejętności pisania dają sobie radę lepiej od innych osób w swoim wieku – w porównaniu do 49% 60-latków, którzy tak uważają.

Nasze niepraktyczne oczekiwania w połączeniu z realistycznym, czy wręczy nazbyt krytycznym podejściem do własnej samooceny, stwarzają przepaść pomiędzy tym, jak nam idzie, a tym, jak nam się wydaje, że powinno lub mogłoby nam iść. I tak oto nasze niespełnione ambicje napędzają naszą obsesję samodoskonalenia.

3. Wszyscy z nas szydzą

Nasze przekonanie, że nie jesteśmy wystarczająco dobrzy jest wzmacniane przez świat internetowy utrwalający takie właśnie złudzenie. Wyniki wyszukiwania hasła „milenialsi” zaprowadzą nas do takich artykułów jak „Najbardziej Narcystyczne Pokolenie”, „7 Powodów Dla Których Millenialsi są Najgorszym Pokoleniem”, czy „Pokolenie Ja Ja Ja”. Przypięto nam łatki Pokolenia Ja, iPokolenia, Pokolenia WTF, diw, Millsów czy Protagonistów Pokolenia Y & Wyjątkowych Yuppies.

W jednym z artykułów Vanity Fair, James Wolcott pisze: Millenialsi muszą być zasypywani nieustającym deszczem komplementów i słów uznania – wymagają ciągłego głaskania i łechtania – aby utrzymać motywację lub przynajmniej przestać się miotać. Czujemy się w obowiązku, przynajmniej podświadomie, obalić ten stereotyp.

Tymczasem, 75% Millenialsów korzysta z mediów społecznościowych (a to dane z 2010 roku) i każdy z nich widzi swoich rówieśników odnoszących sukces jako ostry kontrast w stosunku do siebie samych. Przez staranne kreowanie zawartości naszych kont tak, aby biły po oczach wyłącznie najbardziej pochlebnymi, robiącymi najlepsze wrażenie aspektami naszego życia, wszyscy zrobiliśmy z siebie sztuczne twory niczym z reklamy. W konsekwencji czujemy się zazdrośni, nie dość dobrzy i – czy to dobrze, czy nie – zmotywowani do tego, by stawać się coraz lepszymi.

Na szczęście nasza obsesja się opłaca. Millenialsi nie tylko podejmują więcej postanowień – my ich dotrzymujemy. W 2014 roku, 76% Millenialsów zadeklarowało dotrzymanie swoich postanowień noworocznych – w porównaniu do 60% Baby Boomers. Według jednego z badań jesteśmy również lepiej przygotowani (i bardziej chętni) od pokolenia Xów do przekuwania wiedzy w wymierne postępy.

Czy nasze samodoskonalenie to coś pozytywnego? Możemy ciągle porywać się z motyką na słońce, stawać się coraz lepszymi, lecz niezaspokojonymi: wiecznie rozczarowani. Z drugiej strony, być może trafiliśmy na optymalne warunki do tego, by zmieniać świat i nigdy w tym zadaniu nie ustawać. Odpowiedź na to pytanie jest bardzo indywidualna.

 


Artykuł jest tłumaczeniem materiału pt: "Why Millennials Are Obsessed With Self-improvement",
który ukazał się 29 maja 2017r w portalu Psychology Today.

Autorem jest Caroline Beaton, The Gen-Y Guide.

Bądź na bieżąco. Zapisz się do naszego newslettera

Czego jeszcze możemy Cię nauczyć