Poznaliśmy tajemnicę szczęśliwego życia

Poznaliśmy tajemnicę szczęśliwego życia
Podziel się

Dobre życie – oto czego pragniemy wszyscy. Dobre życie to takie, z którego jesteśmy zadowoleni. Nie ma jednak życia, w którym brak jest momentów bolesnych i trudnych.

To, czy jesteśmy zadowoleni z życia i czy uważamy je za dobre w ogromnej mierze zależy od naszego stosunku do wielu spraw. Oczekując, że życie będzie przynosić nam tylko to czego pragniemy, na pewno nie będziemy szczęśliwi, a zwątpienie w dobre życie nadejdzie już po pierwszym niepomyślnym doświadczeniu. Grupa badaczy z Harvardu postanowiła przyjrzeć się szczęściu w szerszej, a w zasadzie dłuższej perspektywie. 

Jak dziś młodzi postrzegają szczęście? 

Badania przedstawicieli młodego pokolenia pokazują, że dla ponad 80% z nich, najważniejszym celem w życiu jest wzbogacenie się. Dla 50% tej grupy innym głównym celem życia jest osiągnięcie sławy. Tak więc, młodzi ludzie stawiają głównie na bogactwo i sławę. Te dwie rzeczy – ich zdaniem – dają szczęście i czynią życie dobrym. Nie bierze się to znikąd. Młodzi uczestnicy badania mówią, że powtarza się im i przekonuje, że zaangażowanie w pracę, zrobienie kariery, zdobycie dużych pieniędzy i sławy da im szczęście i poczucie zadowolenia z życia.

Fenomen harwardzkiego eksperymentu 

Tymczasem na Harvardzie przeprowadzono bodaj najdłuższe w historii badania nad życiem człowieka. Badania trwają od 75 lat i objęły 724 mężczyzn. Eksperyment polega na śledzeniu ich życia rok po roku. Uczestnicy byli regularnie pytani o to, jak wyglądają różne sfery ich życia, takie jak praca, życie rodzinne, czy zdrowie. Nikt nie umiał przewidzieć rezultatów badań, ponieważ przeprowadzający je naukowcy nie mieli pojęcia jak potoczą się losy uczestników. 

Eksperyment harwardzki jest ewenementem w skali światowej. Wielokrotnie podejmowano próby przeprowadzania podobnych badań. Kończyły się one najdalej po dziesięciu latach ze względu na wykruszanie się zarówno badaczy, jak i uczestników. Wytrwałość i pasja kolejnych pokoleń naukowców sprawiły, że na Harvardzie się udało. Do dziś żyje 60 mężczyzn biorących udział w eksperymencie. Badanie wciąż trwa, a żyjący uczestnicy mają dziś ponad 90 lat. Sukces sprawił, że do eksperymentu włączono żony badanych oraz ponad 2000 dzieci uczestników. 

Losy uczestników badania i przebieg badania

Harwardzkie badanie zaczęło się w roku 1938, w którym zaczęto przyglądać się życiu dwóch grup mężczyzn. Pierwszą grupę stanowili mężczyźni będący wówczas studentami drugiego roku na Harvardzie. Czas ukończenia ich studiów przypadł na lata II Wojny Światowej, w której większość wzięła udział. Drugą grupę stanowili najubożsi mieszkańcy Bostonu. Wybrano ich, ponieważ ich życie i codzienność pełne były problemów, takich jak niewygodne mieszkania, brak bieżącej wody, niedostatek itp. Przed dołączeniem do eksperymentu, rozmawiano z każdym z uczestników i z ich rodzinami. Przeprowadzono również badania medyczne. Część chłopców została pracownikami fizycznymi, część zdobyła wykształcenie i zostali lekarzami i prawnikami, czy nawet prezydentem USA. Część badanych zachorowało psychicznie, wpadło w nałogi lub odebrało sobie życie. Jednym się powiodło, innym nie. 
Eksperyment harwardzki wciąż trwa: co dwa lata wszyscy uczestnicy otrzymują kolejną ankietę dotyczącą ich życia. Aby obraz życia uczestników badania był kompletny, badacze nie ograniczają się jedynie do przesyłania ankiet. Spotykają się z uczestnikami w ich naturalnym środowisku, rozmawiają z nimi, przeprowadzają badania krwi i przeglądają dokumentację medyczną, badają mózg, rozmawiają z ich dziećmi, a także rejestrują rozmowy uczestników z partnerkami dotyczące ich największych problemów. 

Wyniki 

Wyniki eksperymentu harwardzkiego nie są odzwierciedleniem odpowiedzi udzielanych w ankiecie wypełnianej przez młodych ludzi. Przypomnijmy: jako dwa najważniejsze cele w życiu młodzi ludzie wymieniali bogactwo i sławę. Eksperyment harvardzki pokazał coś zupełnie innego. Prowadzone na przestrzeni blisko ośmiu dekad badania wykazały, że warunkiem dobrego życia nie jest ciężka praca, zdobyta kariera i idące za nią bogactwo czy sława. Najgłębszym, najbardziej trwałym i najcenniejszym źródłem poczucia szczęścia i zadowolenia z życia są dobre relacje międzyludzkie. 

Relacje międzyludzkie jako warunek dobrego życia 

Badania harwardzkie wykazały, że dobre relacje z ludźmi czynią nas szczęśliwszymi i zdrowszymi. Dobre relacje z ludźmi przedłużają życie. Osoby związane z partnerem, rodziną, przyjaciółmi lub szerszą społecznością są zdrowsze, szczęśliwsze i żyją dłużej niż osoby samotne, stroniące od ludzi i nie związane z żadną grupą. Samotność zaś działa toksycznie i powoduje wiele niekorzystnych zjawisk psychicznych i fizycznych. Izolacja od ludzi, osamotnienie znacznie pogarsza samopoczucie i może skrócić życie. 

Jakość relacji międzyludzkich jest kluczowa

Eksperyment harvardzki wykazał ponadto, że nie same relacje są ważne, ale także ich jakość. Można mieć wokół siebie tłum ludzi i czuć się samotnym i wyizolowanym. Można żyć w stałym związku i również odczuwać samotność. Mówiąc o zbawiennym wpływie relacji międzyludzkich na zdrowie fizyczne, psychiczne i długość życia, harvardzcy uczeni mają na myśli prawdziwie głębokie i autentyczne więzi łączące ludzi. Przed samotnością i jej konsekwencjami chronią nas ciepłe, szczere, autentyczne, serdeczne i bliskie relacje z ludźmi. 

Głębokie więzi przedłużają życie i czynią nas szczęśliwszymi

Twórcy harwardzkiego badania zadali sobie także pytanie: czy da się przewidzieć jak będzie wyglądało życie człowieka, czy będzie szczęśliwy. Gdy uczestnicy badania skończyli 80 lat, badacze postanowili odwołać się do danych sprzed kilkudziesięciu lat i sprawdzić czy dałoby się na ich podstawie przewidzieć, co stanie się w przyszłości. Czy da się określić dużo wcześniej, kto będzie szczęśliwy w wieku lat 80, a kto nie. Okazało się, że nie status materialny, nie stan zdrowia czy wyniki badań krwi mają decydujące znaczenie. Osoby najbardziej zadowolone z relacji z ludźmi w wieku lat 50 były najzdrowszymi osiemdziesięciolatkami. 

Satysfakcjonujące relacje z ludźmi wpływają pozytywnie na stan zdrowia

Harvardzki eksperyment wykazał także, że poczucie szczęścia wynikające z udanych relacji międzyludzkich łagodzi odbiór bólu fizycznego – o czym przekonywali osiemdziesięcioletni uczestnicy badania żyjący w udanych związkach. Z kolei życie w relacji konfliktowej lub toksycznej nasila emocjonalne odbieranie bólu fizycznego, co czyni go mniej znośnym. 
Badanie wykazało, że satysfakcjonujące relacje z ludźmi poprawiają funkcjonowanie mózgu w starszym wieku. Osoby żyjące w związkach i mogące liczyć na wsparcie życiowego partnera, znacznie dłużej zachowują dobrą pamięć. Osoby w trudnych chwilach zdane jedynie na siebie, wcześniej doświadczają pogorszenia pamięci

Włóż wysiłek w budowanie dobrych relacji

Skoro badania potwierdzają to, co przeczuwaliśmy od dawna, a teraz jeszcze potwierdziliśmy naukowo, dlaczego tak trudno nam budować i podtrzymywać satysfakcjonujące relacje? W ludzkiej naturze jest dążenie do łatwych i szybkich rozwiązań. Dążenie to jest szczególnie silne w czasach, gdy większość rzeczy jest dostępna niemalże natychmiast. Mówisz i masz, wchodzisz i kupujesz. Wszystko jest na wyciągnięcie ręki – zapewniają nas marki, dostawcy i Internet. Dobre relacje nie budują się same, a – co trudniejsze – trzeba świadomie i stale pracować nad ich podtrzymaniem. To właśnie wysiłek, trud i zaangażowanie jakie wkładamy w relacje z ludźmi obracają się w poczucie zadowolenia i szczęścia, którego nie dadzą żadne półśrodki – atrakcyjne gadżety, pozycja społeczna, popularność czy pieniądze.

Polecamy lekturę:
"Aging Well: Surprising Guideposts to a Happier Life from the Landmark Harvard Study of Adult Development", George E. Vaillant

Bądź na bieżąco. Zapisz się do naszego newslettera

Czego jeszcze możemy Cię nauczyć